Mistrzostwa Świata 2014 @ Brazylia, dzień 13


W drugim dniu symultanicznej zabawy czekają nas mecze z grupy C i D. Dostaniemy dziś tylko jeden mecz bez większej stawki (Anglia – Kostaryka). Pozostałe trzy zapowiadają się smakowicie, w szczególności Urugwaj – Włochy.

W grupie C Kolumbia zagwarantowała sobie awans do fazy pucharowej pod dwóch meczach. W teorii 1 miejsce jest jeszcze zagrożone, ale musiałaby przegrać z przeciętną Japonią, a WKS ograć Greków. Wszystkie pozostałe drużyny mogą jeszcze awansować. W najlepszej sytuacji jest drużyna WKS, której remis z Grekami zapewnia awans.

Grupa D to oczywiście sensacyjny awans Kostaryki. Remis z Anglikami daje im pewne i cenne 1 miejsce w grupie. Za to Anglicy walczą już tylko o honor. Natomiast spotkanie Urusów z Włochami to być albo nie być w turnieju. Ze wzlgędu na lepszy bilans bramek w lepszej sytuacji są Włosi, którym każdy remis zapewni wyprzedzenie Urugwaju. Mam jednak cichą nadzieję, że Suarez i spółka zdołają pokonać Italię.

Jednak biorąc pod uwagę drabinkę, to także Włochom powinno zależeć na 3 punktach (i liczyć na porażkę Kostaryki z Anglią). Wyjście z 1 miejsca w grupie D jest bardzo pożądane. Po pierwsze w 1/8 omijamy Kolumbię i trafiamy na inną przeciętną drużynę z grupy C, a po drugie – ważniejsze – trafiamy do prawej strony drabinki turniejowej, która na ten moment jest po prostu łatwiejsza. W związku z powyższym mecz ten tym bardziej powinien dostarczyć nam wielu emocji.

Wszystkie oczy piłkarskiego świata będą oczywiście zwrócone na mecz wielokrotnych mistrzów świata, ale warty zobaczenia będzie też eksperyment Hodgsona. Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Anglii zapowiedział dziewięć zmian w wyjściowym składzie. Z wyjściowej jedenastki pozostaną tylko Cahill i Sturridge. Mają ponadto zagrać: Jones, Smalling, Shaw, Milner, Lampard, Wilshere,  Barkley i Lallana.

Po wczorajszych meczach delikatnie zmienił się bilans meczów Europy z pozostałymi drużynami.

Europa – Reszta Świata: 7 zwycięstw, 4 remisy, 8 porażek (28-26).

Europa – Ameryka Południowa: 2 zwycięstwa, 5 porażek (7-13).

Piłkarze strzelili 108 bramek w 36 meczach, co daje równo 3 bramki na spotkanie. Liderem klasyfikacji strzelców jest Neymar (4 gole).

Anglia 0:0 Kostaryka

Wydawało się, że pomimo wystawienia rezerwowego składu, zdeterminowani i pragnący rehabilitacji Anglicy, pokonają rewelacje grupy D. Niestety. Kostaryka kończy zmagania grupowe z 7 punktami i co szokujące ze straconym tylko JEDNYM golem i to z karnego (Cavani w pierwszym meczu). Anglicy kończą mundial nie wygrywając meczu. Kto stawiał na takie cuda w grupie D jest teraz strasznie bogaty. Mecz bez historii.

Anglia

Anglicy nie potrafią wygrać nawet meczu o pietruszkę, a siła reprezentacji jest znikoma. Mógłbym powtarzać do znudzenia swoje przemyślenia na temat Synów Albionu… ale lepiej pogratulować Kostaryce za świetną grę i kosmiczną niespodziankę. BRAWA!!! Teraz w 1/8 czekają na nich Grecy. Nie zapowiada się ta para jakoś szlagierowo, ale podejrzewam, że większośc ludzi sercami będzie za Campbellem i Ruizem.

Lampart

Urugwaj 1:0 Włochy

Chyba wszystkie serwisy skupią się na incydencie z 79 minuty meczu. Wszyscy będą mówić o bezsensownym zachowaniu Suareza. By nie otrzeć się o banał zacznę od czegoś innego, ale do sprawy oczywiście wrócę. Urugwaj musiał wygrać z Włochami by awansować. Jak pisałem wyżej, Włochom wystarczał remis. I mecz przebiegał według tego co każdy zakładał. Mimo, ze Italia wyszła na Urusów 2 napastnikami, nie zaowocowało to ani jednym trafieniem.

Włoscy napastnicy

Ciro Immobile i Mario Balotelli nie stworzyli żadnej dogodnej sytuacji strzeleckiej. W drugiej połowie ten pierwszy nie utrzymał linii spalonego i zmarnował dogodną sytuację na strzelenie bramki (metrowy spalony). Balotelli – eeeeeeeeh. Przyznaję, nie należę do jego fanów. Wiem, że cały piłkarski świat dyskutuje teraz o zębach Suareza, ale o super Mario również wypadałoby wspomnieć. Nie dość, że jego występ był po prostu słaby, to w jednej sytuacji było
widać, że też mu się zagotowało pod kopułą. Nie wiem co on ma w głowie…

Czerwona kartka Marchisio

Włosi nie chcieli wygrać tego meczu. A piszę to już w opisie drugiego meczu Italii, więc coś musi być na rzeczy – poprzednio pisałem to zdanie przy spotkaniu Włochy – Kostaryka. Urugwaj się przynajmniej starał i atakował. Ten piłkarski klincz rozerwał w końcu sędzia, wyrzucając Marchisio za brutalne zagranie. I znów tyle opinii co kibiców. „Nie rozumiem”, „Karać brutali”, „ale druk” itd. A sędzia stał metr od sytuacji, więc widział wszystko jak na dłoni – agresywny wjazd nogą w przeciwnika. Czerwo słuszne. Później niestety sędzia już nie widział słynnej już na cały świat sytuacji z 79 minuty – Suarez po raz 3 w karierze gryzie Chielliniego.

Diego Godin

2 minuty póżniej Urugwaj wykonuje rzut rożny i ten, który strzela tylko ważne gole, daje Urugwajowi wymarzone prowadzenie – Diego Godin. Nie Cavani, nie Suarez. Znów Godin jest bohaterem, tak jak w meczu z Barceloną i Realem (tu gol nie dał wymarzonego pucharu). Jego strzał głową daje Urugwajowi bilet do 1/8 mundialu. Ale wracając do Suareza…

Godin

Łobuz Suarez

Zachowanie godne łobuziaka i szarlatana. To ugryzienie było tak sprytnie ukryte, że arbiter nie mógł tego dostrzec. FIFA może nałożyć sankcje i ma czas do soboty (1/8 Kolumbia – Urugwaj). Grożą Suarezowi minimum 2 mecze zawieszenia. Ale biorąc pod uwagę, że to nie pierwszy taki wybryk napastnika, może to się skończyć zawieszeniem na 2 lata bądź 24 spotkania. Oddajmy głos Włoskiemu obrońcy:
„To śmieszne, że Suarez nie dostał czerwonej kartki za ugryzienie mnie w lewe ramię. Nic dziwnego, że chwilę później on zanurkował, bowiem wiedział, że nie powinien tak się zachować i dlatego próbował odwrócić uwagę.” Napastnik również wypowiedział się w tej sprawie:
„Takie sytuacje się zdarzają na boisku i nie należy nadawać im zbyt wielkiego znaczenia. Byliśmy koło siebie i wtedy on pchnął swoje ramie na mnie. Dostałem nawet w oko.”

Suarez

Historia ugryzień

Kiedy jeszcze grał w Ajaxie wbił swoje zęby w szyje Bakkala, piłkarza PSV. Filmik przedstawiający sytuację robił furorę w internecie. Media nazwały Suareza kanibalem i wampirem, a wszystko skończyło się na dyskwalifikacji (7 spotkań).Ponad rok temu już w Liverpoolu  ugryzł w ramie Ivanovicia w meczu z Chelsea. Tym razem federacja ukarała go na 10 spotkań. By tego było mało w 2011 roku dostał 8 meczów zawiasów za obrażenie na tle rasistowskim Patrice’a Evry (MU). Jak widać, Suarez jest nieobliczalny w swej grze, ale również i w swym zachowaniu. Potrafi upokorzyć Anglików, ale także zrobić z siebie durnia przed całym światem. Szaleniec. Piłkarz Roku w Anglii może już w Brazylii nie zagrać. Mógłby również darować sobie transfer do Barcelony. Tak jak kibicowałem Urugwajowi w meczu z Włochami, tak teraz kibicuję FIFA – dla takich ludzi nie ma miejsca na boisku – sorry El Pistolero.

Ps. Prandelli podał się do dymisji.

Kolumbia 4:1 Japonia

Kolumbia oddała 4 celne strzały na bramkę Japonii i zaliczyła 4 trafienia. Yasuyuki Konno nie rozgrywał swojego najlepszego spotkania, spowodował karnego, błądził i mylił się na potęgę. tak jak cała obrona podopiecznych Zaccheroniego w tym turnieju. Kagawa, jedna z największych gwiazd w drużynie, nie był liderem. Hondzie nie siadały strzały z rzutów wolnych.

Pekerman, mając awans w kieszeni, zagrał kilkoma rezerwowymi a i tak bez najmniejszych problemów zainkasował 3 punkty. Jego podopieczni grali dziś bez presji, na kompletnym luzie (4 gole zainkasowali Cuadrado, Jackson Martinez (2) i James Rodriguez). W dodatku trener Kolumbii wpuścił na boisko Faryda Mondragona, 43letniego bramkarza, by ten mógł zakończyć reprezentacyjną karierę i zostać najstarszym uczestnikiem mundialu bijąc rekord Milli.

Kagawa

Kolumbia zdobyła 9 punktów, strzeliła 9 goli, straciła raptem 2. Faktem jest, że trafiła do ubogiej w ponadprzeciętne drużyny grupy, ale i tak wielki szacunek za grę i wyniki. W 1/8 Kolumbia zmierzy się z Urugwajem. Faworyta w tej parze jednoznacznie wskazać ciężko. Fifty-fifty.

Grecja 2:1 WKS

Grecja w 93 minucie wysadza WKS z turnieju i piszę historię swego kraju. Dla Grecji to pierwszy w historii awans do 1/8 finału Mistrzostw Świata. Dodam, że to dopiero 3 występ Grecji na mundialu. Dodam więcej – zasłużenie pokonują WKS!!! Może sam karny nie był do końca przekonujący i budzi różne opinie. Ale Mistrzowie Europy z 2004 roku przechytrzyli WKS swoją efektywną (nie wierzę, że to piszę) i skuteczną grą. Grecy grali jak nie Grecy, a kibice przecierali oczy ze zdumienia. Masa strzałów z daleka, kontry, składne akcje, 2 poprzeczki, konsekwentna gra w obronie – to wszystko składa sie na zwycięstwo nad WKS.

Aurier

Wybrzeże Kości Słoniowej nie było drużyną. W pojedynkę to może wygrywać mecze Messi czy Robben, a nie Gervinho. Chociaż Yaya Toure w jednej akcji kiwał Greków jak Alberto Tomba tyczki. Po raz kolejny WKS odpada nie wychodząc z grupy, do tego dodajmy bardzo łatwej grupy. W 1/8 czeka nas mecz Kostaryka – Grecja. Ponownie, kto postawił na taką parę, zamawia już pewnie ośmiornicę w restauracji „Sowa i przyjaciele”. Najbardziej z takiego obrotu sprawy cieszy się Holandia/Meksyk.

Grecja