Najlepsze gry mojej młodości (komputerowe)


Współczesne gry to gigabajty przestrzeni dyskowej, niekończące się wstawki filmowe, wizualne arcydzieła. Teraz dzieciaki operują jakimiś dziwnymi skrótami MMO, FPS, DVD, JVC, grają w wypasione Halo i Wiedźminy, zbierają wirtualne trofea. Gimby nie znają tytułów, na których zjadłem zęby, zawalałem noce i straciłem pół dzieciństwa. Dlatego postanowiłem powspominać najlepsze gry mojej młodości.

Najlepsze gry mojej młodości (komputerowe)

Jestem rocznikiem z początku lat 80., więc wychowywałem się na Commodore 64, Atari, Amidze 500+, 486 oraz PSX. Jestem starym dziadem i pamiętam jeszcze czasy głębokiej pikselozy. Pamiętam też patent ze śrubką przy głowicy w magnetofonie do Commodore64, pamiętam miejską legendę o ciszy w pokoju przy wgrywaniu gry na Atari. Wydałem w swym życiu trochę kasy na automaty. To były inne czasy. Czasy radosnej gry, często gry na podzielonym ekranie, zarywane noce z kumplami. Czasy miodnych, turbogrywalnych i kultowych już gier. Teraz już takie cudowne gry nie są wydawane. 30 godzin grania i tytuł wędruje na półkę. A kiedyś…

Sentyment do starych tytułów gier to coś normalnego, naturalnego. Dlatego też powstał ten wspominkowy wpis. No i może po to, by przy jednym tytule napisać GRA WSZECHCZASÓW. Oto lista najlepszych gier z mojej młodości, w jakie było mi dane zagrać.

1. Sensible World of Soccer
To chyba jedne z najsłynniejszych pikseli świata. Genialna piłeczka na Amigę, z wbudowaną wersją „menedżerską”. Słynne foczki-główki, słynne podkręcane strzały w okno, słynne wślizgi i dryblingi, słynny Ronaldo z PSV i Couto z Parmy. Do czasu Fify najlepsza piłka kopana. Eeeeeh, na zawsze w moim serduchu.

swos

2. Championship Manager 97, CM 01/02
Gra tak kultowa, że powinno się jej twórcom wręczyć klucze do rezydencji na Marsie. Słynie ze swej dużej grywalności (01/02 można ściągnąć za darmo i dalej w nią grać). Grywalności tak dużej, że kiedy odpalałeś karierę w nowym klubie, to żegnałeś się ze światem zewnętrznym na co najmniej 2-3 tygodnie (wstępnie), nie spałeś po nocach, donoszono ci jedzenie, obrastałeś brudem… Do tej pory mam zachowane na dysku stare save’y. A w pamięci wiele różnych nazwisk piłkarzy, historyjek i wspomnień z grania z kumplami na jednym „sejwie”.  Miesiące spędzone przed monitorem. GRA WSZECHCZASÓW :) No i słynne: Remember to eat, Remember to feed the cat, Remember there is an outside world.

cm2

3. Fifa 1996, 1997, 1998
Przygodę z Fifą zacząłem w 1996 roku na PSX. Za chwilę została wydana wersja 1997. Miodne, grywalne cuda. Toporna grafika jak na dzisiejsze czasy, ale palce bolały od wciskania O i X. Grało się do upadłego. „There’s no problem for James”. Później nadeszła Fifa 98 ze słynnym Blur – Song 2.

fifa-1996

4. Crash Bandicoot
Czas słynnej platformówki, zręcznościówki. Kapitalna sprawa na PlayStation. Brykanie liskiem i zbieranie jabłek. Topowa radość.
crash

5. Quake 3: Arena
To jedyna strzelanka w zestawieniu. Trochę późniejsze czasy, lepsze maszyny. Tryb multi i granie z kumplami po kablu (lub w gralni). Łezka się w oku kręci. Quad damage.

quake-3

6. Deluxe Ski Jump
Małyszomania, piksele, skakanie, bicie rekordów taty, wujka i kumpla. Szał. Kto nie grał w skoki niech rzuci…. padem. Lekcje informatyki, wolne chwile w domu to nieustanna walka z wiatrem i fizyką, ciągła próba poprawienia swojego najlepszego wyniku. Emocje. Czyste złoto. Legenda wśród gier.

deluxe_ski_jump

7. Street Fighter 2, Gountlet, Cadillac Dinosaur, Moonwalker, Punisher
Dawno, dawno temu, kiedy nie było jeszcze gimnazjów, a na Komunię dostawało się zegarek z kalkulatorem, było takie miejsce w każdej mieścinie, które nazywało się salonem gier (lub potocznie automatami). Automaty to taka stojąca buda, wóz czy kanciapa z boku osiedlowego sklepu. Przychodziło się tam po szkole, rzucało plecak pod ścianę, wrzucało się żeton, łapało za drążek i wciskało guziki. Jedni trzymali ręce normalnie, inni stosowali technikę krzyżową (lewa ręka wciskała guziki po prawej stronie joysticka, prawa ręka obsługująca drążek). Można było się przyglądać jak ktoś gra, można było samemu wykręcać najlepsze wyniki i być osiedlowym królem (czytaj być najlepszym w wirtualnej bijatyce lub przechodzeniu gry w prawo). Kultowe postaci, legendarne ciosy w SF2, tona poziomów w Gountlecie, czy ciskanie nożem w grubasów w Cadillacu. Był jeszcze Punisher i Michael Jackson w Moonwalkerze. Insert coin.

automaty

8. Settlers 2
Kolejny pożeracz czasu w zestawieniu. Era symulowania choroby i odpalania Settlersów.

settlers2

9. Tekken 3, Mortal Kombat 2
Tekken 3 to jedna z najlepszych bijatyk ever. Wtedy jeszcze człowiek miał czas na opanowanie do perfekcji wszystkich możliwych ciosów swojej ulubionej postaci. Eddy, Paul, Heihachi, Yoshimitsu, Hwoarang, Kazuya. Już na sam dźwięk tych nazw, widzę w wyobraźni obrazki z gry. MK2 to kolejne kultowe mordobicie. Grę cechowała duża przemoc, brutalność combosów, wykreowała znane postaci w popkulturze. Dała nam takie słowa jak: Fatality, Babality i Friendship.

Najlepsze gry mojej młodości:  Tekken 3, Mortal Kombat 2

Tekken 3, Mortal Kombat 2

10. Twisted Metal, Destruction Derby 2, Gran Turismo
Nie mogło na tej liście zabraknąć wyścigów. DD2 to klasyk rozwałki samochodowej, Gran Turismo wspaniały symulator jazdy. TM to dość mało znana i niedoceniana gierka z cyklu jeździmy, strzelamy i psocimy. Będąc na wagarach w podstawówce, tak się w nią wczuwaliśmy, tak krzyczeliśmy i podniecaliśmy, że przechodząca pod oknem nauczycielka rozpoznała nasze głosy. Później tylko lekko się krzywiła, przyjmując napisane przez naszych rodziców usprawiedliwienia nieobecności.

Najlepsze gry mojej młodości:  Twisted Metal, Destruction Derby 2, Gran Turismo

Twisted Metal, Destruction Derby 2, Gran Turismo

11. Worms (seria)
Protoplastą robaków były dwa stojące czołgi. Ale to właśnie Wormsy przejdą do historii jako gra, w której dwa punkty ostrzeliwują się różnymi rodzajami broni. Humor, wiele możliwości uśmiercenia przeciwnika. Czysty fun.

Najlepsze gry mojej młodości - Worms

Worms

A teraz to tylko Gran Turismo 5, Heavy Rain, Tekken 6, PES 2016 i Uncharted 3… :)


  • Pingback: Ocieplanie wizerunku muzyki techno | zureklukasz.com()

  • eV

    Czyli przez całą dekadę nic się w Polsce nie zmieniło, bo część z tych gier to i moje dzieciństwo (’93).

    Myślę, że to, że obecnie dana gra ląduje na półkę po jednym zagraniu jest ściśle związane z możliwościami. Skończysz jedną grę, a czeka jeszcze kolejnych 5. Kiedyś miałeś tych swoich kilka płyt/kaset/kartridży i musiałeś się tym zadowolić.