Najlepsze filmy w 2014 roku, czyli TOP 10


Najlepsze filmy w 2014 roku – tego podsumowania jakoś mi brakowało. Dlatego nadrabiam zaległości i umieszczam TOP 10 filmów 2014 roku. Oczywiście jest to zestawienie subiektywne – tylko moje i aż moje. W tym wpisie próbowałem przewidzieć hity 2014 r. Jak widać, część się sprawdziła, część rozczarowała i się w rankingu nie znalazła. 

Oczywiście z pomocą przyszedł nieoceniony Filmweb. Szybkie sortowanie, sprawdzenie ocen i ranking gotowy. Wiadomo, cyferki to tylko zabawa, ale niosą za sobą pewne przemyślenia, które towarzyszyły obejrzanym filmom.  Jak widać brakuje w zestawieniu nagradzanego Grand Budapest Hotel Wesa Andersona i nie jest to pomyłka, nie ma chwalonego Zimowego żołnierza, nie ma Under The Skin (wysoko ocenianego w wielu  rankingach podsumowujących rok). Brakuje według mnie przeciętnego Co jest grane, Davis? Locke mnie nie porwał, za Frankiem nie pobiegłem. Kosogłos część I to najlepsza część Igrzysk Śmierci, ale to nadal za mało, by się zmieścił w rankingu. Trzeci Hobbit za to był najsłabszym fragmentem trylogii Jacksona. Na skraju jutra to pozytywne zaskoczenie – dobra rozrywka. Niestety Mama i Turysta ciągle czekają na obejrzenie.

Tym wstępem przechodzę do mojego TOP 10. A w nim dwa wielkie filmy na B, czyli Boyhood i Birdman, genialna animacja i kolejna odsłona przygód X-Menów. W dalszej kolejności mieszanka dramatów, czarnej komedii, komiksu i s-f.

Najlepsze filmy w 2014 roku, czyli TOP 10:

  1. Boyhood 10/10,
  2. Birdman 9/10,
    X-Men: Przeszłość, która nadejdzie 9/10,
    Lego Przygoda 9/10
  3. Whiplash 8/10,
    Wolny strzelec 8/10,
    Interstellar 8/10,
    Zaginiona dziewczyna 8/10,
    Strażnicy Galaktyki 8/10,
    Dzikie historie 8/10

 

  1. Boyhood – 10/10
    Film magiczny. Jedyna 10-tka w zestawieniu. Epopeja dorastania, podróż przez życie amerykańskiej rodziny. Codzienność i banał sytuacji. Swoisty wehikuł czasu, za który Linklater powinien dostać Oscara. Nie dostał… Podsumowanie roku ukazuje się w czerwcu, gdyż przez dobre kilka miesięcy pisałem parę zdań o tym filmie. Aż wyszła z tego osobna notka.
    Boyhood
  2. Birdman – 9/10
    Recenzja Birdmana znajduje się tutaj.
    Birdman obsada
    X-Men: Przeszłość, która nadejdzie – 9/10
    Przefantastyczna zabawa i reboot serii. Gwiazdorska obsada, skoki w czasie, równoległe linie czasowe. Miodzik.
    X-Men
    Lego Przygoda – 9/10
    Everything is awesome! Nie spodziewałem się, że ta animacja zrobi na mnie takie wrażenie. W ogóle to chyba najwyżej oceniona przeze mnie animacja ever. Niebanalna, wielopłaszczyznowa historia, świetne dialogi, ogrom kultowych postaci. A to wszystko w świecie zbudowanym z klocków Lego. Przygoda!!!!!!
    Lego
  3. Whiplash – 8/10
    Aktorski popis dwóch panów. Starcie nauczyciela i ucznia, dyrygowanie i bębnienie, pilnowanie tempa i liczenie taktów, dążenie do doskonałości. Walka, pot, łzy i zakrwawione ręce.
    Whiplash
    Wolny strzelec – 8/10
    Od zera do bohatera. Trafna krytyka mediów. Hipnotyczny Jake Gyllenhaal.
    Jake Gyllenhaal Nightcrawler
    Interstellar – 8/10
    Trzy słowa o Interstellar tutaj.
    Interstellar
    Zaginiona dziewczyna – 8/10
    Fincher ponownie w formie. Fincher = thriller. Zjawiskowa, świetna Rosamund Pike i zaskakująco dobry everyman – Ben Affleck.
    Gone Girl
    Strażnicy Galaktyki – 8/10
    James Gunn i jego space opera. Rozrywka, humor, przygoda, akcja i nowy kosmiczny Indiana Jones. Powiew świeżości wśród tych wszystkim marvelowskich średniaków.
    GotG
    Dzikie historie – 8/10
    Niesamowite śmiechy z sześciu niezależnych, przerysowanych sytuacji życiowych. Ciężko wybrać najlepszą historię, gdyż w każdej znajdują się jakieś perełki. Wybuchowa (#bombki) mieszanka.
    Dzikie historie

I tak moje oczy widzą 2014 rok w filmach. A co się wydarzyło w świecie seriali? Niby sporo, a tak naprawdę bez absolutnych zachwytów i większych rewelacji wśród debiutów. Rozczarowały Strain, Leftovers, 12 małp, Extant, Penny Dreadful. Chociaż zdaję sobie sprawę, że wielu seriali nie widziałem. Były też kontynuacje wielkich tytułów („zapchajdziura” Gra o tron, wciąż ciekawe Suits, fajne jak zwykle Shameless US (ale już nie tak rewelacyjne jak pierwsze sezonyi świetne House of Cards, bardzo dobre Orphan Black). Hitem okazał się True Detective i Fargo, a także miniserial Olive Kitteridge. Warto wspomnieć o ciekawym pomyśle w The Affair (historia przedstawiana z punktu widzenia mężczyzny i kobiety) oraz o young adult postapo, czyli The 100. A i tak najlepszym serialem jaki obejrzałem w 2014 roku był ….. Firefly z 2005 roku (10/10). To by wiele mówiło o kondycji seriali.

Detektyw – 9/10
Olive Kitteridge – 8/10
Fargo – 8/10
The Affair – 7/10
100 – 7/10