Co mówi ulica aka heheszki #03


Co mówi ulica, czyli heheszki, absurdy, komiczne sytuacje i inne takie takie. Zasłyszane, zaobserwowane, wyłapane z tkanki miejskiej.

 

Weekend. Późnonocne metro. Kto kiedykolwiek jechał, ten wie, że przewaga zrobionych ludzi nad trzeźwą jednostką jest oczywista. Wracam z Racławickiej, więc przede mną 3/4 trasy nitki M1. Siadam na przeciwko 2 mistrzów Szifu. Oczywiście bawię się telefonem, ale kątem ucha słyszę fascynującą rozmowę.

Panowie przez cztery stacje próbują wymienić się numerami telefonu. Podobno jest problem z zasięgiem (WTF?!). No i tak kolejne stacje mijają, oni próbują, kombinują. Dramat się pogłębia. Karuzela śmiechu i te sprawy. Ostatecznie okazuje się, że panowie już mają siebie w kontaktach. Kurtyna.

Rozmowy w metrze

Rozmowy w metrze

Więcej głupot pewnie gdzieś tutaj.