10 sytuacji, które podnoszą ciśnienie


Są takie sytuacje i małe rzeczy w życiu każdego człowieka, które potrafią bardzo zdenerwować lub nie bójmy się użyć tego słowa – wkurwić. Podnieść ciśnienie na pół dnia. Człowiek nie jest niestety istotą idealną i rzeczy, na które w większości przypadków nie ma wpływu, często niszczą jego spokój ducha. Oto moja lista najbardziej irytujących sytuacji – istne „wkurw hall of fame”. Niekoniecznie w kolejności, chociaż pierwsze miejsce jest zapewne nieprzypadkowe.

10 sytuacji, które podnoszą ciśnienie

1. Nieprzyjeżdżający autobus/tramwaj (uciekający).

Oczywista oczywistość i niekwestionowany lider wkurwu. Nic tak nie rozpierdziela systemu, jak odjeżdżający spod nosa autobus. No chyba, że jest to sytuacja,  w której przychodzisz na przystanek i… czekasz… czekasz… czekasz… czekasz… Wiesz, że jeżdżą tędy 3 pasujące linie i teoretycznie śmigają co 3-5 minut. A Ty czekasz… czekasz… czekasz… Po 28 minutach podjeżdżają wszystkie naraz. Himalaje wkurwienia.

Komunikacja miejska - http://instagram.com/zureklukasz

Komunikacja miejska – http://instagram.com/zureklukasz

2. Poker. Badbeat. Tilt.

Ktoś powie: „Z tiltem trzeba walczyć, badbeaty się zdarzają. To nierozłączny element tej gry.” Ale i tak wiadomo, jakie spustoszenie w naszych głowach powoduje taki kosmiczny suckout. Jeszcze w dodatku sprzedany przez jakiegoś pokerowego Janusza aka fisha. Pal sześć jeśli Twoja ręka zostanie połamana w początkowej czy średniej fazie turnieju. Gorzej, gdy za chwilę masz się zameldować na wymarzonym final table dużego turka bądź już na nim jesteś i odpadasz przez takie gówno na miejscu 5.

3. Zakupy online i brak odpowiednich ustawień wyświetlania.

Brak sortowania i wyświetlania wszystkich bądź bardzo dużej ilości produktów na jednej stronie to złoooooo w czystej postaci. 150 stron do przeklikania – sklepie/strono robisz to źle!

4. Ludzka głupota (głównie) w internetach.

Tysiące komentarzy nie na temat. Manipulacja, erystyka schopenhauerowska. Ale nie tylko to. Stop making stupid people famous.

famous

5. Osiedlowy dzieciak.

Osiedlowy dzieciak, który codziennie z zegarkiem w ręku ok. godziny 17.30 krzyczy jakąś dziwną frazę. Powtarza ją przez jakieś 5-10 minut, za każdym razem intonując ją tak samo. Weird. Do tej pory nie ustaliłem, co on tam tak zawodzi.

6. Niepunktualność znajomych.

Pozdrawiam!!! Sam jestem punktualny. W wielu przypadkach, sytuacjach życiowych aż za bardzo. Moi najbliżsi znajomi notorycznie się spóźniają. A spóźnialstwo to jedna z najgorszych rzeczy na świecie. Spóźnialskich powinno się umieszczać w kamieniołomach. Nienawidzę, gdy ktoś nie szanuje mojego czasu. Kropka nienawiści.

7. Nieporządek na kompie.

Filmy i seriale muszą być uporządkowane według dat i mieć odpowiednie nazwy katalogów ([rok produkcji]_Tytuł_oryginalny). Podobnie z muzyką. Syzyfowa praca. Nerwica natręctw. Burdel w katalogach i naruszenie pewnych rytuałów strasznie boli.

8. Rozmowy ludzi w kinie.

Nie chcę być tutaj policjantem kinowym. Nie chodzi mi o drobne wymiany zdań, ponieważ takowe też mi się zdarzają. Ale nagminny gadulec w kinie jest niedopuszczalny.

9. Gdy plan legnie w gruzach.

Największa katastrofa pod słońcem. Planuję sporo, jestem co najmniej naczelnym planistą kraju :P Cierpię, gdy sobie coś zaplanuję (coś mniejszego lub większego), a ten plan przez jakiś gruby syf się po prostu spierdzieli. Niezależnie ode mnie jebnie w przepaść i się roztrzaska. Plany najczęściej wykrzaczają się przez ludzi. Czynnik ludzki zawsze zawodzi.  Frustracja +10.

10. Złośliwość rzeczy martwych.

Padaka kompa podczas pracy, kiedy to tona rzeczy jest niezapisana. W ogólnym przypadku pad kompa, kiedy backup robiło się osiem miesięcy temu. #Najgorzej.